Myślałam, że moja obrona to początek nie tylko wakacji, ale również powrót po dłuuuugiej przerwie do szycia. Ale niestety, jak zwykle się myliłam ;) Dopiero złapałam oddech wczoraj i dzisiaj ;) Uszyłam na szybko poszewki... Niestety zdjęcia bardzo słabej jakości, bo robione telefonem. Najgorsze jest to, że nawet nie wiem kiedy uda mi się zrobić zdjęcie czymś lepszym niż telefon ;/
Dopiero we wrześniu, mam w planach kupić jakiś porządny aparat... heh.
A tutaj poszewki, które uszyłam już bardzo bardzo dawno temu, ale nie miałam okazji Wam ich pokazać.
Ściskam Was mocno i życzę udanego weekendu. Ja niestety, jak zwykle spędzę weekend w pracy i to w dodatku od rana do wieczora.
Dopiero we wrześniu, mam w planach kupić jakiś porządny aparat... heh.
A tutaj poszewki, które uszyłam już bardzo bardzo dawno temu, ale nie miałam okazji Wam ich pokazać.
