.avatar-image-container { shadow:none; border: none; -moz-border-radius: 80px; -webkit-border-radius: 80px; border-radius: 80px;

13 maja 2015

Historia pewnego krzesła...

Dawno marzył mi się taki fotel... ale dość niedawno udało mi się w dość okazyjnej cenie zakupić dwa takie fotele!! Juhuuuu! Cieszyłam się jak małe dziecko!
Dużo pracy, oj dużo... bez silnych, męskich dłoni ciężko byłoby się uporać z taką ilością zszywek... ale udało się!


Ramę krzesła odtłuściłam i bez zbędnych czynności związanych z oczyszczaniem do żywego drewna, pokryłam raz, dwa cudowną, kredową farbą Annie Sloan w kolorze Old Ochre (farba zakupiona w sklepie Bielmoni). Zawoskowałam, postarzyłam tu i tam, potem kolejna walka z tapicerowaniem i tadaaaaaam!




Jak na pierwszy raz... myślę, że wyszło całkiem nieźle. A Wam jak się podoba efekt? To pierwszy mebelek, który zagości w nowym mieszkanku!

Ściskam ciepło!

12 komentarzy:

mamuta pisze...

Super- mam prawie identyczne krzesło do renowacji, ale nie mam odwagi do niego się zabrać i tak czeka już 3 lata :)
Uzyskałaś świetny efekt!!

ANA pisze...

Dla mnie...bomba :)

Anna pisze...

Przepieknie Ci to wyszlo! Tez chce takie fotele:)

maneruki pisze...

Teraz prezentuje sie bardzo stylowo! Podobnie jak Anna - ja tez chce! Pozdrawiam!

ania pisze...

No no mnie się bardziej podoba Twoja wersja tego fotela:) pozdrawiam Ania

Myszka pisze...

Wcale nie wygląda, że to pierwszy raz. Piękny fotel stworzyłaś.

Maga pisze...

Ależ odmiana. Cudnie wyszło :))

Małgosia pisze...

Wyszło cudownie!!! Piękne krzesło samo w sobie z z tymi kolorami ...rewelacja!Pozdrawiam

Kaprys pisze...

Fotel wyszedł super !
Odezwij się na @ to opowie o farbach :-)
Pozdrawiam Agnieszka

uwodzenie.org pisze...

Wow! Ale metamorfoza! Chciałbym potrafić tworzyć takie cuda.

martenek pisze...

Znakomite to krzesełko!

Chwila z filiżanką pisze...

Przecudny romantyczny, przytulny super.

Szukaj na tym blogu