.avatar-image-container { shadow:none; border: none; -moz-border-radius: 80px; -webkit-border-radius: 80px; border-radius: 80px;

21 kwietnia 2012

Historia pewnego wieszaka

Witam Was moje Drogie w ten piękny słoneczny dzień!! :)))

Nie dość, że piękna pogoda za oknem, to jeszcze wczoraj spełniło się moje marzenie, odebrałam "wygrzebany" w sieci wieszak. Marzyłam o takim przeszło 2 lata... regularnie przeglądałam wszystkie portale aukcyjne i nic... albo za drogi, albo nie do końca taki jakbym chciała... ale w końcu całkiem przypadkowo trafiłam właśnie na ten...oto wieszak. Kiedy go zobaczyłam "na żywo" okazał się jeszcze piękniejszy niż na zdjęciach.
Pan, który go sprzedawał, znalazł go w piwnicy po przednich właścicielach i chciał się go szybko pozbyć, także cena również była okazyjna, bo myślę, że jest wart o wiele więcej niż te 50 zł :))) Jest trochę pęknięty, ale to wszystko jest do "zrobienia" i uroku wcale mu to nie ujmuje!
Ma przepiękne haki... ahhh, mój zachwyt sięgnął zenitu! :)))





 Niestety po dojechaniu do domu okazało się, że w jednym miejscu jest też uszkodzony przez korniki, więc na wszelki wypadek będę musiała go odrobaczyć...

Zabieram się za robotę, mam nadzieję, że już niedługo pokażę Wam jego metamorfozę! :))
Udanego weekendu!

6 godzin później...
Pozostały mi do oczyszczenia zakamarki... ale pozostawiam to na jutro, bo już nie mam siły... Czuję, że będę miała zakwasy, ale cóż mogę poradzić na to, że niecierpliwa kobieta ze mnie?

18 komentarzy:

alizee pisze...

O piękny!!!! Mam całkiem podobny tylko ma trochę inne haki i wsporniki.
Bardzo udany nabytek!!!!

Uściski :)

Qra Domowa pisze...

piekne ma wsporniki:))już jestem ciekawa metamorfozy:))

paula_71 pisze...

Piękny jest!Na prawdę udany zakup.
Czekam na efekty metamorfozy z niecierpliwością!

Pozdrawiam ciepło!

Magdalena pisze...

Bardzo stylowy, z niecierpliwością będę czekać na przemianę :)

rrrrobaczek pisze...

Jestem strasznie ciekawa jak go odmienisz :)

Malanka pisze...

Piękny! Z utęsknieniem czekam na post z metamorfozą :)

Joasia pisze...

terza jest fajny a pewnie bedzie jeszcze fajniejszy jak sie do niego dorwiesz :)

Tomaszowa Chata pisze...

Ja również witam, ale słońca u mnie to nie widzę, nawet różowe okulary nic nie pomogły:))) U nas - buro! Dobrze, że humor dopisuje.
Fajny wieszak. Czekam na ciąg dalszy, z wielką ciekawością:)

Pozdrawiam
wypatrująca słońca - Tomaszowa

Jowi pisze...

Oj szybko zabrałąś się do pracy.Ciekawa jestem efektu końcowego.

Niespokojne zacisze pisze...

Ładny wieszaczek:) Napewno zrobisz z niego ładnego sprzymierzeńca kobiecej duszy:) Możesz napisac jaka metodą pozbywasz sie robaczków? Ja uratowałam ostatnio fajną łazienkową półke, ale też okazało się, ze ma parę dziurek i uszkodzeń robaczkowych.

Romantyczna Kobieta pisze...

Będę to robiła jutro (jeśli pogoda pozwoli) pierwszy raz w życiu. Padło na odrobaczanie według przepisu Bernadetty - polecam zajrzeć tutaj http://whiteplaceb.blogspot.com/2008/03/maa-rzecz-cieszy.html :))

Zobaczymy co z tego wyjdzie, najgorsze jest to, że trzeba czekać 2 tygodnie po aplikacji płynu :(( a ja taka niecierpliwaaaaaa dusza.
Czekam na Twoje półeczkowe efekty ;)

Bernadetta pisze...

No , no cudo upolowałaś :) tak to często jest , ze najładniejsze rzeczy znajduje się przypadkiem :) a cena faktycznie przystępna :)

Również czekam na metamorfozę , choć przyznam , że mam słabość do takiego oczyszczonego drewna , zawsze mi ręka drży gdy mam malować :))))
ściskam mocno

Romantyczna Kobieta pisze...

Oj tak, to prawda.... kiedy człowiek się napracuje i ujrzy surowe drewno to aż szkoda przykrywać to farbą... zresztą faktycznie tak jak mówisz oczyszczone drewno ma urok sam w sobie ;)
Mam wstępny zamysł, ale na szczęście mam miesiąc na to by pomysł dojrzał - gdy korniki będą się truły przez najbliższe 4 tygodnie :)

Avrea pisze...

No wieszak bardzo ładny , ale Ty Kobieto Romantyczna odwaliłaś kawał dobtrej roboty , podziwiam , a co do śladów po kornikach , to ostatnio są bardzo modne ;0
pozdrawiam
Ag

Romantyczna Kobieta pisze...

oj przyznam szczerze, że zabrałam się za to szlifowanie dość bezmyślnie, także niby kawał dobrej roboty, ale teraz wiję się z bólu ramion... ;P

alizee pisze...

Ha ha ha a ja myślałam, że romantyczna (choć nawiasem mówiąc jedno nie przeczy drugiemu ;-)
Jesoooooo ja bym go jakąś bejcką pociemniła, jakie ona ma boskie słoje!!!!!!

kasia s. pisze...

To Ci się faktycznie niesamowita perełka trafiła:) Haki bardzo stylowe. Pozdrawiam:)

ANA pisze...

Bardzo czekam na efekt końcowy :)

Szukaj na tym blogu